Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Zamiłowanie do pamiątek zakończyło się zarzutami kradzieży

Giżyccy policjanci zatrzymali dwie osoby podejrzane o kradzież pamiątek i odzieży z jednego ze stoisk handlowych usytuowanych w Giżycku na ulicy Nadbrzeżnej. Pokrzywdzony straty wycenił na łączną kwotę ponad trzech tysięcy złotych. Zatrzymani to matka z synem, mieszkańcy Giżycka. Usłyszeli już zarzuty kradzieży.

Do pierwszej kradzieży pamiątek z jednego ze stoisk handlowych w Giżycku doszło w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia. Pokrzywdzony zgłosił wtedy sprawę policjantom, a straty wycenił na kwotę ponad dwóch tysięcy złotych.

Od tego momentu właściciel bacznie przyglądał się swojemu stanowisku. Kiedy w miniony czwartek (08.08.2019) wieczorem przyjechał w to miejsce, zauważył, że folia zabezpieczająca namiot jest zerwana, a z wnętrza wychodzą dwie osoby - kobieta i mężczyzn. Osoby te miały przy sobie plecaki i ruszyły w kierunku centrum miasta. O całym zdarzeniu pokrzywdzony powiadomił policjantów, a sam poszedł za nimi. Na jednej z ulic zgubił śledzoną parę. Na miejsce dojechał policyjny patrol. Po sprawdzeniu okolicznego terenu funkcjonariusze zauważyli dwie osoby odpowiadające rysopisowi, które na widok funkcjonariuszy zaczęły przyśpieszać kroku. Po zatrzymaniu kobieta i mężczyzna tłumaczyli, że są rodziną i wracają ze spaceru, że byli nad kanałem Łuczańskim i siedzieli na ławce oraz nic im nie wiadomo na temat skradzionych rzeczy z namiotu.

Po przeszukaniu osób i ich bagażu policjanci ujawnili przedmioty pochodzące z kradzieży. W plecakach były pamiątki ze stoiska. Pokrzywdzony rozpoznał swoje przedmioty m.in. kubki, magnesy, breloki oraz dzwonki z napisem Giżycko.

Kobieta i mężczyzna zostali zatrzymani i osadzeni w policyjnym areszcie do wyjaśnienia sprawy. Podczas przeszukania ich mieszkania policjanci ujawnili kolejne przedmioty, pamiątki należące do pokrzywdzonego, część z nich była już zniszczona, bądź uszkodzona. Pokrzywdzony straty wycenił na łączną kwotę ponad trzech tysięcy złotych.

75-letnia kobieta i jej 32-letni syn usłyszeli zarzuty kradzieży pamiątek i odzieży. Przyznali się do popełnionego czynu, a swoje zachowanie tłumaczyli tym, że lubią pamiątki.

  • odzyskane pamiątki z Giżycka